Zamknięta w czterech ścianach,
choć tak bardzo chciałam wyjść,
czerwona jak krew,
bo piękną chciałam być,
raz zrażona,
nie zaufam już,
raz zdradzona,
ufam, że stanie się cud,
za każdą łzę,
którą wylałam,
rosną kolce,
których nie chciałam,
nie dotknie mnie już nikt,
bo się poddałam,
bo miłości chciałam,
jak widać....
Nie doczekałam...
Nie patrz,
bo też zranisz się,
nie dotykaj,
wiesz, że wciąż kocham Cię?