wtorek, 25 marca 2014

Jestem sobą

Jestem niczym
dostrzegasz to?
Jestem tak obojętna
na całe to zło
jestem sobą
tą samą osobą
nie zmieniam się
wciąż tak sparaliżowana
i rozdygotana
zmęczona światem
nie wiem co to prawda
i rozmazuję się z czasem
zatapiam w morzu kłamstw
które otaczają mnie
idę na dno
topię się
coś trzyma mnie
przy życiu, które zakończyć chcę,
niby takie piękne,
a wciąż rani mnie
żyje się tylko raz
więc zapomnę co to czas
żyjemy przez tak krótki czas
więc po co go marnować
nie oddychasz już?
no cóż
nadal jestem sparaliżowana,
obojętna
choć załamana
sprzeczność sprzeczności drogę zachodzi
więc dziś podniosę swój głos
i zmienię to co daje mi los


niedziela, 2 marca 2014

*tytuł został zgubiony*

Śpij na zawsze,
mój piekielny aniele,
swoim życiem,
dałeś mi nadzieję,
moje dawne marzenie,
jedyne dobre wspomnienie
na zapomnianej wyspie,
na morzu łez,
próbując zapomnieć o tym,
co prawdziwe jest,
ciężki oddech,
ciężkie myśli,
śmierć w powietrzu wisi,
wisi i czatuje,
czuwa i obserwuje,
swych upadłych aniołów pilnuje,
twarz zwrócona ku Tobie,
jak zniknąłeś nikt się nie dowie,
czarne niebo pobłyskuje od gwiazd,
one chcą uśmiercić nas,
aniołów z podziemi,
aniołów cieni,
aniołów z prochu powstałych,
w cierpieniu trwałych,
chmury księżyc przysłoniły,
jakby na złość nam robiły,
pełnia jest
a ja nie mogę obudzić się
zobaczyć śmierć, spojrzeć jej w oczy,
niech wie kogo wyniszcza
i z kim się droczy
dziś spróbuję naprawić wszystko,
powrócimy na tron,
i zniszczymy tą
co kosę trzyma
i sukinsyńskie ludzkie dusze zarzyna
zarżnę ją
wykopię jej dół
jej anioł stracony
niech zdycha
niech wciąga muł
niech gryzie piach
za tyle lat...