środa, 11 czerwca 2014

Jestem koszmarem

Wdech
wydech
wdech
wydech
drgnięcie
i łza
energia
i strach
łamiesz mnie
ale nie upadnę
i nie poddam się
rewolucja się szykuje
kłaniaj się do moich stóp
ja już planów nie snuję
ja po prostu wiem co zrobię
zabiję was powoli
będziecie zdychać w agonii
będę łamać karki waszych dzieci
aż krew strumieniami poleci
nie mam litości
i każdy o tym wie
jeśli mi nie wierzy
na własnej skórze przekona się
może jestem psychiczna
pokręcona
opętana
i wskrzeszona
powracam w rewolucji
powstaję w masowej egzekucji
jestem gilotyną
demoniczną dziewczyną
śmiercią w czystej postaci
zemstą która zawsze zdradzi
nieufną ciemnością
nocnym koszmarem
płonącą klątwą nocy
która wszędzie Cię znajdzie
znajdzie, zabije i zje Twoje oczy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz