niedziela, 8 czerwca 2014

Złudzenia

Idę przez korytarz korytarz pełen drzwi seryjnym mordercom co nocy się śni demony się budzą łapią mnie za ręce a ja uciekam choć pragnę więcej korytarz wyboru złudzeń codziennych horrorów słodkich kłamstw i manipulacji żałosnych zdradzieckich prowokacji pełen smutku przygnębienia by nagle dostać olśnienia że to nie jest raj to nasz świat nasza walka pełna strat to błogi stan dźwięczny krzyk z krwią na rękach niosę krzyż rozwalam drzwi uciszam szepty dni bledną wspomnienia zostały tylko westchnienia

1 komentarz: