Wycie wilków
to sygnał do ataku
podnieś miecz
wyjdź z kamiennego gmachu
złap za wojenny róg
niech zabrzmi ofiar chór
niech matki płaczą
nad swymi synami
niech dzieci krzyczą
za swymi ojcami
niech ludzie giną
w rytm marszu rycerzy
niech oni zasłyną
niech zapach krwi unosi się świeży
i słychać już ryk
żelaznego boga
zagłusza krzyk
tam gdzie śmierć
panoszy się sroga
unieście tarcze
moi dzielni rycerze
wygracie tą bitwę
bo ja w was wierzę
nie ma litości,
dezercja będzie karana,
choćby wszyscy padli ludzie,
ta bitwa musi być wygrana,
i mimo bólu, cierpienia,
gdy każda rana,
powoduje głuche westchnienia,
wojna wygrana ,
to ta rozegrana,
syczą popioły,
deszcz pada na skały,
gdzieś w rowach toboły,
już tylko miecze się ostały
i kłamstwo polegnie
na bitewnym stosie
unosi się pewie
bo tak zrządziłeś losie
i krew już wysycha
słychać cichy jęk
jak rycerz zbrojny zdycha
choć kiedyś wzbudzał lęk
bitewne pola
zapomniane przez ludzi
strach i niedola
zmarli, których nic nie obudzi
tak szlachetny był cel
a takie zakończenie
sztandar, śnieżna biel
a teraz śmierć i cierpienie
umarli za wieczną chwałą
walczyli
lecz nic im to nie dało
i kłamstwo polegnie
na bitewnym stosie
unosi się pewie
bo tak zrządziłeś losie
i krew już wysycha
słychać cichy jęk
jak rycerz zbrojny zdycha
choć kiedyś wzbudzał lęk
bitewne pola
zapomniane przez ludzi
strach i niedola
zmarli, których nic nie obudzi
tak szlachetny był cel
a takie zakończenie
sztandar, śnieżna biel
a teraz śmierć i cierpienie
umarli za wieczną chwałą
walczyli
lecz nic im to nie dało
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz