niedziela, 26 stycznia 2014

Rzeczywistość

Moja rzeczywistość,
zakłamana oczywistość,
niby piękny sen,
jednak wydostać się,
tak jak nigdy chcę,
gdy światy się stykają,
chwilę nadzieji stwarzają,
na ucieczkę w stronę gór,
by w końcu sięgnąć chmur,
jak dziecko, łapiące motyle,
mogę marzyć - tylko tyle,
nie dostanę się tam,
za nisko ręce mam.

2 komentarze:

  1. podoba mi się, naprawdę ciekawe. :)

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam : http://normalnienienormalne16.blogspot.com/

    i z opowiadaniami ; http://koloroweserca15.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki ;) Na pewno zajrzę

    OdpowiedzUsuń